Joanna Jędrzejczyk - wojownicza agentka

Warszawa, 30.07.2017

"Trenuj ciężko, walcz lekko" - to jej dewiza, którą stosuje i na ringu, i w telewizyjnym show "Agent". Joanna Jędrzejczyk - najlepsza na świecie zawodniczka MMA - opowiada nam m.in. o morderczych treningach i miłości do… butów.

Na swoim koncie masz czternaście zawodowych walk, w tym sześć o pas mistrzowski. Jest jedyną Polka w najbardziej prestiżowej organizacji MMA na świecie – UFC – Ultimate Fighting Championship oraz mistrzynią świata w kategorii słomkowej. A mimo to zdarza ci się trening opuszczać ze spuszczoną głową…

Czerpię radość z treningów, bo robię to, co kocham. Moje hobby, pasja stało się moją pracą, ale to jest bardzo wymagająca praca. Jestem z dala od rodziny, trzy miesiące spędziłam w Stanach Zjednoczonych, mój narzeczony, przyjaciele, bliscy, rodzina, oni są w Polsce, tęsknię za nimi, ale to sprawia, że jestem jeszcze silniejsza, jeszcze bardziej zdeterminowana, chcę trenować jeszcze mocniej. Trenuję dwa razy dziennie, od 8 do 11 jednostek treningowych w tygodniu, ale właśnie to doprowadza do zwycięstwa. Wielu ludzi pyta, co mnie motywuje, jest tylko ciężka praca, nie ma złotego przepisu na sukces, wyłącznie ciężka praca.

Jak odpoczywasz przed wejściem do oktagonu?

Ostatnie godziny, ostatnia doba przed walką, to jest nawadnianie po ważeniu i odpoczynek, relaksacja, następuje wyciszenie. Chociaż ja lubię, gdy bliscy są wokół mnie, lubię rozmawiać, żartować. Ostatnio jenga była hitem, cały czas w to grałam, aż do samej walki i to było takie rozluźnienie głowy. 

Gdy jesteś już w oktagonie – powalasz wzrokiem, ale jak to wygląda od strony kobiecej? Musisz mieć określoną fryzurę? 

Musimy mieć warkoczyki, żeby włosy nie były rozczochrane, chociaż ja tego nie lubię. Nie lubię siebie z oktagonu, gdy jestem taka ostrzejsza, ale zarazem to uwielbiam. Na co dzień lubię dobrze się ubrać, mam jobla na punkcie butów, głównie sportowych, lubię dobrze wyglądać.

Z Joanną Jędrzejczyk rozmawiała Justyna Tylczyńska. Zdjęcia: materiały promocyjne Reebok. Cały wywiad znajdziesz w szóstym numerze "GIRLS. Dziewczyny trenują". Zapraszamy do lekury!

pozostałe artykuły